czwartek, 1 marca 2018

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”



Ustawa polskiego Sejmu z 3 lutego 2011 roku wprowadziła do kalendarza nowe święto państwowe. Na mocy decyzji parlamentu dzień 1 marca został ustanowiony Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Pod pojęciem tym określa się żołnierzy zbrojnego podziemia antykomunistycznego, którzy od momentu wkroczenia Armii Czerwonej na ziemie Rzeczypospolitej w 1944 roku podjęli nierówną walkę z wojskiem i organami bezpieczeństwa Polski Ludowej oraz Związku Sowieckiego.


Święto ma związek z dramatycznym wydarzeniem, które miało miejsce 1 marca 1951 roku. Tego dnia w mokotowskim więzieniu zostali brutalnie zamordowani strzałem w tył głowy przywódcy IV Zarządu Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”: Łukasz Ciepliński, Mieczysław Kawalec, Józef Batory, Adam Lazarowicz, Franciszek Błażej, Karol Chmiel oraz Józef Rzepka. Dopiero w sześć lat po zakończeniu wojny komunistom udało się rozbić  kierownictwo ostatniej ogólnopolskiej konspiracji, usiłującej walczyć z obowiązującym w kraju pojałtańskim porządkiem.
W czasie okupacji hitlerowskiej struktury państwa podziemnego funkcjonowały również na terenie Kęt oraz okolic. Miasto nad Sołą wchodziło w skład obwodu oświęcimskiego AK, będącego z kolei częścią Inspektoratu Bielsko-Biała AK. Największym zgrupowaniem partyzanckim działającym na ziemi oświęcimskiej był oddział „Sosienki” na czele którego stał Jan Wawrzyczek ps. „Danuta”. Pod koniec wojny dowódca wspomnianego oddziału objął również funkcję komendanta oświęcimskiego obwodu AK. W styczniu 1945 roku gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” podjął decyzję o rozwiązaniu Armii Krajowej.
Na bazie rozwiązanej przez komendanta głównego Armii Krajowej na terenie całego kraju powstawały organizacje o charakterze niepodległościowym. Ugrupowania narodowe i  poakowskie kontestujące nowy system polityczny zaczęły działać także na ziemi oświęcimskiej. W 1945 roku Urząd Bezpieczeństwa i NKWD dokonały aresztowań kilku żołnierzy oddziału Jana Wawrzyczka.
Dużą aktywnością na ziemi oświęcimskiej odznaczał się niewielki oddział Narodowych Sił Zbrojnych dowodzony przez Franciszka Ruska oraz Rudolfa Łacznego, byłego podkomendnego „Danuty”. Zgrupowanie zasili byli partyzanci „Sosienek”. W 1946 roku żołnierze Ruska atakowali posterunki Milicji Obywatelskiej, instytucje spółdzielcze, zakłady przemysłowe oraz terroryzowali działaczy komunistycznych. Do września 1946 roku funkcjonariuszom Urzędu Bezpieczeństwa udało rozbić się oddział partyzancki. Jego dowódca zginął, a część jego ludzi została aresztowana i skazana na kary więzienia przez Wojskowy Sąd Okręgowy w Krakowie. W tym rejonie operował też oddział Mariana Murzyna ps. „Żbik” (również były podkomendny  Wawrzyczka). Pod względem ideowym i organizacyjnym podlegał on Narodowej Organizacji Wojskowej. Ważnym punktem kontaktowym oddziału Żbika był sklep Franciszka Dusika mieszczący się w rynku w Kętach.    
Największym zgrupowaniem antykomunistycznej partyzantki działającym na tym terenie był oddział kpt. Henryka Flamego ps. „Bartek”, będący częścią Narodowych Sił Zbrojnych. Szacuje się, że w połowie 1946 roku pod rozkazami „Bartka” służyło nawet około 300 partyzantów. Teren działania oddziału obejmował obszar pięciu powiatów: bialskiego, bielskiego, cieszyńskiego, żywieckiego oraz pszczyńskiego.   

Bibliografia
M. Dziubek, Niezłomni z oddziału „Sosienki”. Armia Krajowa wokół KL Auschwitz. Nowe spojrzenie, Kraków 2016.

Andrzej Małysa 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz