poniedziałek, 22 czerwca 2015

Kęty w przedwojennej prasie

W okresie międzywojennym w okolicy wydawanych było wiele czasopism, w których ukazywały się krótkie doniesienia na temat wydarzeń w Kętach i okolicy. Jednym z udostępnionych w Jagiellońskiej Bibliotece Cyfrowej jest "Głos Ziemi Żywieckiej". Gazeta ukazywała się od 1928 r. do 1933 r. trzy razy w tygodniu. Było to pismo społeczno-narodowe, pod auspicjami Związku Ludowo-Narodowego. 
Kolejne doniesienia z wydarzeń z Kęt dotyczą antagonistycznej wobec "Głosu" gazety socjalistycznego - PPSu "Wyzwolenie Społeczne" wydawane w Białej.
Poniżej prezentujemy kilka wycinków dotyczących Kęt:

piątek, 19 czerwca 2015

Ależ nam się trafił zabytek



Wakacje zbliżają się wielkimi krokami, a u nas temat szkoły nie cichnie. Powodem jest  wspaniały zabytek, który został zakupiony do zbiorów muzeum. Trzeba mieć trochę szczęścia i czuwających przyjaciół, by unikatowe przedmioty związane z historią miasta znalazły się we właściwym miejscu. Zabytek, o którym tu mowa to pięknie zachowana pieczęć c.k. Seminarium Męskiego w Kętach.  Takich pamiątek naprawdę zachowało się niewiele. W chwili, gdy pieczęć trafiła do naszego muzeum, rozpoczęły się poszukiwania śladów, które pieczątka mogła po sobie pozostawić. Niestety w naszych zbiorach nie udało się zidentyfikować dokumentów pochodzących z Seminarium, ale na jednej z fotografii nasz eksponat jest całkiem dobrze widoczny. Fotografia prezentuje pierwszego dyrektora szkoły Józefa Gebharda siedzącego przy biurku, na którym właśnie leży nasza pieczęć. Przypomnijmy, że Seminarium Nauczycielskie otworzyło swoje podwoje w 1907 r.
                                       

środa, 3 grudnia 2014

Stanisław Wyspiański wybierał kęckie sukno



W roku 1904 Stanisław Wyspiański zajął się stworzeniem wnętrz i mebli na styl „prasłowiański”. Szczególne miejsce w tym nurcie zajęło stworzenie przez niego scenografii do przedstawienia dramatu „Bolesław Śmiały” (1903). Rok później stworzył jej wariant na potrzeby przygotowania specjalnej sali Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka”, przy okazji  wystawy jubileuszowej w roku 1904. Tak zwana Świetlica Bolesławowa powstała w Pałacu Sztuki w Krakowie. Jak podaje „Architekt” Rok V, Zeszyt X z 1904 r. s. 8 Zasłony które widać na zdjęciu pochodzą z sukna z Kęt Zajączka i Lankosza, dzierganie wykonała Helena Czeremuga. 

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Julian Fałat i jego kęcka miłość

Miasto Kęty kryje jeszcze wiele ciekawych wątków, część z nich jest już odkryta, inne w dalszym ciągu czekają na przywrócenie świadomości ludzkiej. Wiele z nich pojawia się podczas prowadzenia badań na metrykach parafialnych. O tym, że to kopalnia wiedzy nie trzeba nikogo przekonywać... Nawet znane już fakty, po ich unaocznieniu za pomocą samego źródła, stają się bardziej fascynujące. Tak też jest z kęckim ślubem znanego XIX w. malarza Juliana Fałata. 

czwartek, 12 czerwca 2014

Zajączek & Lankosz w "Nowej Reformie" r. 1911

Buszując w poszukiwaniu interesujących informacji do dziejów miasta, natknęłam się na opis fabryk Zajączek i Lankosz. Oczywiście temat uprzemysłowienia w Galicji w XIX w. jest mi bardzo bliski, więc wrzucam w oryginale. "Nowa Reforma" z 27 października 1911 r. Nr 493, s. 3

wtorek, 3 czerwca 2014

Drabina, syrena, wąż i wiele innych w roli głównej

     Okazuje się, że pamiątek po strażakach w Kętach sprzed lat jest zbyt mało. Poprosiliśmy, więc druhów z pobliskich miejscowości o pomoc. Niezawodni okazali się ochotnicy z Wilamowic i Roczyn, ale bez pomocy komendanta Józefa Szafrana, ciężko byłoby gasić ten „wystawowy” pożar. 

Pierwsze wrażenia stażysty

     Myśląc o muzeum większość ludzi ma jasne wyobrażenie miejsca, w którym gromadzi się stare, zabytkowe przedmioty związane z miejscowością, konkretną postacią, czy też wydarzeniem, miejsca, w którym można je obejrzeć, wysłuchać opowieści przewodnika, czy też wziąć udział w imprezach kulturalnych. Wyobrażenie to jest nie tyle mylne, co mocno zawężone, ograniczone do perspektywy zwiedzającego. Sam do niedawna bywając jedynie zwiedzającym, mogłem co najwyżej domyślać się na czym polega praca muzeum, czym zajmują się muzealnicy i jak to się dzieje, że przedmioty znajdujące się na ekspozycji, spoczywające za „nieprzekraczalną linią” nie porastają grubą warstwą kurzu i że wciąż ich przybywa. Od kilku tygodni mam okazję bliżej zaznajomić się z działalnością i życiem codziennym kęckiej placówki.